
To bardzo interesujące jak bardzo różnimy się w postrzeganiu rzeczywistości… Dla Człowieka Wschodu ZEN to naturalna konsekwencja bycia sobą i kwintesencja ascezy. Dla Europejczyka zaś to naturalne materiały, proste, orientalizujące formy, oszczędna paleta piaskowych beży, ciemnego lub, przewrotnie bardzo jasnego, drzewa i kropla intensywnej czerwieni… To ciepłe światło lamp z papierowymi kloszami. To parawany, maty, origami, bonsai, ceramika, poezja…
Europejski ZEN [nazwijmy ten styl tak na własny użytek] est bez wątpienia pełen uroku ale odradzam tym i jest kompromisem pomiędzy zauroczenieniem dalekowschodnią estetyką, a naszymi potrzebami jak choćby chomikowanie pamiątek.Dla tych z Was, którzy są tym stylem zniewoleni [tak! zniewoleni] kilka propozycji:

ascetyczne w formie i barwie szklane dekoracje
rewelacyjny korkowy stolik na poranną senche

prosty, fornirowany stolik wenge
w tym stylu można kupić świetny w ikea