Pokoje dla panienek to trudne wyzwanie. bo… gdy chcemy uczyć nasze pociechy smaku i zaszczepić zamiłowanie dobrego wzornictwa, zderzamy się najczęściej z symptomem Barbie. Tak już jest – prawie każda dziewczynka chce mieć słodko jak w rezydencji kultowej lalki.
Jak więc sprytnie wybrnąć z tej sytuacji – żeby wilk był syty i owca cała? Proponuję przekonać dziecko, że różowe nie musi być “wyłącznie różowe”
Aranżer tego wnętrza świetnie sobie poradził wprowadzając do palety szarą zieleń, brudny żółty, kilka odcieni różu i niebieskiego na białej bazie ścian i mebli. To co się dzieje z kolorem jest w tekstyliach i detalach: w poduchach, poduszeczkach, zasłonach, pledach, lustereczkach, i innych dekoracjach… Oto jak konsekwencja się opłaca!
cukierki dla panienki
listopad 7, 2008 autor: designoswojony
